10 powodów biedy rysownika

(obrazek by Dem -> oryginał)

Smutny wpis dziś. Ponarzekam sobie (bardzo to lubię) na temat tego dlaczego nigdy nie będzie mnie stać np. na własne mieszkanie, a mimo to robię to co robię i jestem na dodatek w to zaangażowany na tyle że się ‘wyzewnętrzniam’ o tym na blogu.

Podejrzewam że część z was też się ‘wyzewnętrzni’, ale w innym sensie, po przeczytaniu wszystkich tych bzdur. Ale co tam.

Jak koloruję – cz.2

Witam ciekawscy!

Parę dni temu zarzuciłem spory wstęp na temat doboru barw i przygotowaniu line-artu. Teraz pora wziąć się do właściwej roboty i zacząć kolorować!

Wstyd przyznać, że kolorowanie ilustracji prezentuję na dość słabym rysunku, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo przy okazji pokażę jak uratować skopany miejscami kontur.

Krok po kroku jedziemy z tematem.

Skończyłem na etapie wyeksportowanego z Illustratora, zwektoryzowanego line-artu. Otwieram plik w Photoshopie i na dzień dobry spłaszczam warstwy. Następnie wybieram Layer -> New -> Layer from Background, dzięki temu będę mógł wyciąć postać z tła. Ale to później. Najpierw pokoloruję LeChucka (to ten zombi pirat z Monkey Island jakby ktoś nie wiedział).

Jak koloruję – cz.1

Coraz częściej ludzie pytają jak koloruję swoje prace. Na początku pytali o to niedowidzący daltoniści, ale z czasem zaczęło to interesować ludzi potrafiących coś narysować. Dało to do myślenia.

Najwyższy więc czas, pokazać parę trików jakie stosuję przy nakładaniu koloru.

Dobre kolorowanie komiksów w Photoshopie, to bardzo czasochłonne zajęcie.

Zacznijmy od tego, że koloruję ilustracje przy użyciu myszki. Zdaję sobie sprawę, że tabletowcy w tym momencie będą gadać o wyższości swojego narzędzia nad poczciwym gryzoniem. Owszem – mają rację – ale w technice, którą ja stosuję tablet jest za mało precyzyjny. No i osobiście nie lubię się nim posługiwać w celach innych niż concept-artowe bazgroły. Poza tym na ten moment, technicznie i z biedy nie posiadam żadnego.

Powiedzmy, że ziemniaki

Czasem sobie wyobrażam, że potencjalny klient grafika ma taki ciekawy program dnia.
Rano, myje się, ubiera i wychodzi na zakupy. Sobota jest, trzeba kupić parę rzeczy na obiad. Udaje się więc do warzywniaka.
- Poproszę trzy kilo ziemniaków, tylko szybko bo już mi się woda gotuje i mięso mam już usmażone, a sałata już jedzie do mnie z Sosnowca (akcja dzieje się w Warszawie).
- Które? Wektor Kruchy czy Raster Półsłodki?