
Uwaga – wpis będzie walił geekiem, jak swetr studenta agiehu.
Myślisz że jesteś inny niż wszyscy?
Gówno prawda !
Pomyśl, że jutro jak wszyscy – masz na ósmą , więc kładziesz się spać i… zaczyna się…
Kto by przypuszczał, że spanie jest tak uciążliwe!
Nie uśniesz gdy masz wygrzane łóżko, ale nawet jak jest schłodzone, to nienawidzisz jak ci kołdra wyłazi z poszewki i oczywiście masz guziki tam gdzie stopy.
Czy już zasypiasz? Skądże znowu. Podnosisz nogi do góry, żeby kołdra się pod nie podwinęła, bo ci ciepło będzie uciekało.
Ok, powiedzmy że teraz możesz usnąć. Oczywiście z telefonem koło głowy. Jak większość, w końcu lądujesz na brzuchu i wtedy przychodzi to dziwne uczucie, gdy wydaje ci się że grawitacja się zmienia
Śnisz. Śnisz fajne rzeczy. Albo ktoś cie goni. Albo że spadasz. W końcu dzwoni budzik. Trzydziesty raz bo przecież ma funkcję sleep. Nie znosisz tej muzyczki!
Budzisz się i oczywiście nie pamiętasz co Ci się śniło i nie wyjdziesz spod kołdry jak będzie za zimno , bo i jest jakoś wygodniej niż zwykle
No ale wstajesz – w kiepskim nastroju …
Udajesz się do łazienki, oczywiście tańcząc robota. A w łazience zaczyna się przygoda codzienności.
Ale zanim to, na dzień dobry wita Cię ‘spadnięty’ na ziemię ręcznik
Lubisz śpiewać jak się kąpiesz z kaczuszką. Kąpiąc się myjesz też głowę, bo jak nie to porażka
Wiadomo rano trzeba też umyć zęby. Oczywiście łażąc po mieszkaniu Tylko pamiętaj, żeby za dużo pasty nie nałozyć bo trzeba ubić palcem we włosie. Spoko, jeszcze tylko suszenie i czesanie, aż osiągniesz odpowiedni poziom satysfakcji.
Ubierasz się. Stosownie do pogody.
Najpierw zakładasz, a nie ubierasz swoje alternatywne spodnie, powtarzając sobie, że to modne. Oczywiście wysypują Ci się z nich drobne.
Potem wrzucasz na siebie całą resztę ciuchów, wczesniej je wąchając. Wszystko przed lustrem, robiąc głupie miny.
Zaczynasz dzień od kawusi, pewnie czasem zrobisz sobie tosty, no ale musisz jeść szybko więc może to był serek wiejski ? Uważaj na zjeżdżające pomidory!
Jak każdy normalny człowiek, jesz przed komputerem , wkurzając się jak okruszki ci lecą za koszulkę. Czasem coś mamroczesz.
No dość tych wygłupów – spóźnisz się do pracy. Wychodzisz i nie pamiętasz czy drzwi zamknięte
Całe szczęście, że podwiezie Cię Rysiek z Klanu! Szkoda, że nie pogadacie sobie, bo jakoś nie lubisz z nim gadać – zwłaszcza rano. Nie patrz przez szyby taksówki, bo wkurzą Cie turyści.
No wreszcie jesteś w biurze.
A tam co Cię czeka? Ktoś był szybszy i wziął Ci ulubiony kubek. Poważnie, gdzie jest Twój kubek? …
Wkurzony włączysz komputer i zapewne… siądziesz na Facebooku.
No czasem Ci się nic nie chce. Ale nie znaczy to wcale że jesteś leniem
I tak do fajrantu, aż w końcu powiesz sobie dość.
Po pracy browarek , bo kolega wyciągnął. Ale na jednym się nie skończy , bo zamiary są zawsze jasne.
W czasie picia zrywasz etykiety , filozofujesz i podpalasz różne rzeczy.
I tak aż do oczywistej oczywistości. Dalej powrót nocnym , w którym śmierdzi knyszą , tak że aż spać się chce.
A potem spacerek do domu wśród śpiewów ptaków
Walisz do drzwi. Ktoś pyta ‘kto tam?’. Odpowiesz ‘TO JA’.
Doczłapiesz do łózka i klapniesz na pysk
Udało ci się. Dzień się skończył. Jeden dzień z Twojego oryginalnego życia!

9 Komentarzy
szkoda że sporo grup niszowych bardzo, można było to lepiej zrobić.
ale pomysł przedni :mexico:
nie należę do żadnej z tych grup
pomijając fakt, że te grupy są głupie -.-’
tomson to ja życia nie mam: (
:gejzbuk:
Facebukkake.com
W poczekalni dzisiaj:
http://demotywatory.pl/1579878/Adam-w-przeciwienstwie-do-Was !
słabe…
Wyglada to troche jak proba stworzenia czegos co jest swego rodzaju studium socjologicznym, ale autor nazbyt mocno usiluje wmowic ludziom, ze ich zycie ogranicza sie do facebooka.
Bez sensu ten artykul. Bardzo ale to bardzo nie wiele z tego pasuje do mnie.
Myslisz ze jestem taki jak inni. Gowno prawda!
Ps. sorry za brak polskich znaczkow.
tomson to ja życia nie mam: (
:gejzbuk:
Jak dla mnie rewelacja, całkowicie tłumaczy dlaczego nie przyłączam się do grup, które nie oznaczają czegoś wartościowego. Przy okazji uświadamia zwykłość tego, co czasami błędnie postrzegamy w sobie za wyjątkowe. Człowiek nie powinien oznajmiać innym, że właśnie idzie przed siebie stawiając kroki na chodniku, lecz opowiedzieć gdzie zaszedł i co przyniósł dla innych – to określa jego prawdziwą wartość. Ten wpis to chyba najbardziej kreatywny produkt czyjegoś mózgu którego miałem przyjemność doświadczyć w ciągu ostatnich kilku dni.